Wpis: A może by tak do Syrii?

Autor: Machaj aż po Nil - opublikowany: 2015-07-06 00:00:00
Kraj: Syria

18 czerwiec 2014 Rano nie wiedzieliśmy za bardzo co mamy ze sobą zrobić, Murat kazał nam jedynie wstać o 7. Gdy tylko się pojawił, staraliśmy się czegokolwiek dowiedzieć, ale on zamiast tego zaprosił nas na śniadanie po którym dał do zrozumienia że mamy sobie od teraz radzić sami. Byliśmy po środku niczego, na dokładkę ruch na drodze którą zmierzaliśmy do miasteczka był zerowy... Gdzieś w połowie drogi spotkaliśmy młodego pasterza dającego nam do zrozumienia że chce od nas papierosy, a chwilę później kradnącego mi nóż przypięty do plecaka... Dość ciężko go było odzyskać, nie chcieliśmy rozwiązywać tego siłowo, szczególnie że byli"...

Tekst pochodzi ze strony: Machaj aż po Nil i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Machaj aż po Nil