Wpis: Agua Azul i droga do San Cristobal de las Casas

Autor: Machaj aż po Nil - opublikowany: 2017-12-09 00:00:00

Coś się podziało na campingu i rano byliśmy odcięci od bieżącej wody w naszej części, więc wychodziło na to że wykąpiemy się dopiero nad wodospadami Agua Azul. Na szczęście z pomocą przyszedł Marcin i zaproponował że możemy się umyć u nich w cabanii. Zjedliśmy wspólnie śniadanie u mamuśki, co było nie lada przeżyciem, każdy z nas zamówił danie "A", ona zaproponowała "B", a na koniec przyniosła "C". Nic kompletnie się nie zgadzało, tak jak by miała gdzieś to co kto co zamawiał i każdemu z osobna losowała dania wedle jej uznania. Miało to jednak swój urok. Po śniadaniu czekała nas najgorsza rzecz, musieliśmy się spakować, a żadne z nas nie ...

Tekst pochodzi ze strony: Machaj aż po Nil i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Machaj aż po Nil