Wpis: Areszt #2

Autor: Vai lá cara - opublikowany: 2015-08-06 00:00:00
Kraj: Wenezuela, Lokalizacja: Puerto Ayacucho

Przed wyjazdem w podroz do Ameryki Poludniowej czlowieka zawsze ostrzega sie przed tymi, ktorzy zyja wbrew prawu, tymi, ktorzy zabijaja za nic, albo porywaja dla okupu. Ci ludzie gdzies tam w dzungli istnieja, swoje robia bo czasem wraz z cialami z wody wyplywaja i przykre historie. Nikt jednak mi nie mowil, ze najwiekszymi zbrodniarzami moga byc ci, ktorzy teoretycznie stoja na strazy prawa… Po zniecheconym ataku na dzungle i wycofaniu sie z braku energii, po rowno 7 dniach zdecydowalem, ze czas na powrot do Apure. Byl dzien jak codzien – ranek, mialem szczescie ze nie padalo, pracownicy Proteccion Civil podrzucili mnie do Guardii zeby pomogli mi zlapac stopa. Nie zrobilem nic zlego, nie spojrzalem sie na nikogo krzywo, odmowilem z rana pacierz. Po 15 minutach podszedl jeden z nich i zaprosil mnie wraz z moimi rzeczami do srodka, bo komendant chcialby ze mna porozmawiac. ...

Tekst pochodzi ze strony: Vai lá cara i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Vai lá cara