Wpis: Chłodnik emigracyjny, czyli jak przygotowuję chłodnik we Włoszech

Autor: Pod słońcem Italii - włoskie przygody - opublikowany: 2019-06-25 00:00:00

W najbliższych dniach temperatura powietrza ma sięgnąć nawet 40°C. Letnie upały są we Włoszech normą, jednak co za dużo, to nie zdrowo. Klimatyzacja średnio mi służy. Na szczęście po latach potrafię ją okiełznać. Zawsze włączam klimatyzator w pomieszczeniu, w którym aktualnie nie przebywam i pozwalam, żeby drugi pokój powoli się wychładzał. Metoda jest znacznie bardziej łaskawsza dla gardła i dla zatok. Oczywiście również moje kuchenne działania podczas trwania czerwcowo-lipcowo-sierpniowej spiekoty przechodzą transformację. Głównie przyrządzam zielone sałaty, pasta al freddo, insalata di riso, gazpacho, krem z groszku na zimno i chłodnik, nie wspominając o klasyce gatunku, c...

Tekst pochodzi ze strony: Pod słońcem Italii - włoskie przygody i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Pod słońcem Italii - włoskie przygody