Wpis: FORD - owe perypetie Dinesha czyli część dalsza przygód z autem na "F"

Autor: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka - opublikowany: 2013-09-09 09:00:00

Pisałem już o tym, jak nam podczas dość ryzykownego manewru zawracania przez trzy pasy zgasł silnik w FORD-zie i o obiegowej opinii na temat samochodów, których marki zaczynają się na literę FMimo wysiłków naszych firmowych mechaników pojazd dalej okazuje swoje narowy.W drodze do pracy padł układ chłodniczy, co w tutejszym klimacie o tej porze roku gwarantuje fioletowe tłoki po kilku kilometrach.Dinesh do „fabryki” dojechał taryfą, no i czekamy na „silną grupę pod wezwaniem” do naprawy „fury”W liczbie trzech plus kierowca - brygadzista pojawia się załoga w pick-upie.No to chcąc nie chcąc sam musiałem wsadzić swój managerski zadek w „Krasulę”, bo się w pięciu do tego pojazdu nie...

Tekst pochodzi ze strony: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka