Wpis: Fotoradar czyli nie mówcie tego „Vincentowi de Fotoradarowi”

Autor: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka - opublikowany: 2013-09-02 14:00:00

Kiedyś już pisałem o wyjątkowo wrednych fotoradarach[1], które są odporne na wszelkiego typu i maści antyradary.Stoją na podobnych do naszych słupach, ale słupy są dwa, a nie jeden jak u nas.Różnica jest taka, że na jednym jest radar, a na drugim lampa błyskowa.Drugim rozwiązaniem są „samochody pułapki”Jest to fotoradar umieszczony w karoserii Toyoty Fortuner (czyli Hilluxa, ale nie pick-upa, tylko normalnie zabudowanego - na rynku europejskim takie nie występują).Jest tego od cholery i co noc są przestawiane w inne miejsca.Ale nie to jest najciekawsze.Najlepszy jest sposób, w jaki rozwiązano kwestię gwarantowanych wpływów budżetowych.Otóż, przeprowadzany jest przetarg na ustawiane fotoradarów w danej okolicy.O tym g...

Tekst pochodzi ze strony: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka