Wpis: Freelance: co robić, gdy nie ma co robić?

Autor: Udaję się - opublikowany: 2019-08-16 00:00:00

W życiu chyba każdego freelancera przychodzi taki moment, gdy siada rano do komputera i jakoś zaskakująco nie ma żadnych maili, na które trzeba odpowiedzieć. W kalendarzu na ten dzień pusto. I na jutro też. Akurat teraz nie mam takich dni, ale one się zdarzają. Co więcej – są normalne. 1-2 takie dni traktuję jako fantastyczny bonus od losu. To są właśnie te cudowne chwile, gdy o 12:00 w środę bryluję na basenie lub w kawiarni i śmieję się w twarz każdemu, kto jest w pracy. Dzień 3 i 4 to już lekki stres. Niby można nadal brylować, ale jednak coraz więcej czasu spędza się przed komputerem, odświeżając maila. Brylowanie kosztuje… Od dnia piątego w górę panika zamienia się w lekką h...

Tekst pochodzi ze strony: Udaję się i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Udaję się