Wpis: Freelance: po czym poznać, że ze współpracy nic nie będzie?

Autor: Udaję się - opublikowany: 2018-04-02 00:00:00

Wiele kreatywnych zawodów to takie trochę dzikie pola, na których nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Serio, nigdy. Zdarzało mi się odpowiedzieć na dwuzdaniowe oferty zamieszczone o północy na przypadkowym portalu, i nawiązać w ten sposób lukratywną, wartościową współpracę na lata. Zdarzało się też, że profesjonalizm i zainteresowanie moimi usługami aż biły od firmy, i po miesiącach ustalania stawek, umów i tekstów próbnych, odebrałam jedną fakturę na 21,87 zł i nigdy do niczego więcej nie doszło. Dlatego nie sposób generalizować. Po wielu latach w tej branży są jednak takie sygnały ostrzegawcze, które od razu mówią mi, że nic z tego tak naprawdę...

Tekst pochodzi ze strony: Udaję się i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Udaję się