Wpis: Holenderskie pamietniki - czyli Holandia w trzy dni

Autor: Poszukując Raju - opublikowany: 2017-12-30 00:00:00

Holenderskie pamiętniki - Dzień pierwszy   Dzisiaj musiałem zwolnić się z pracy wcześniej. Jak zawsze przybyłem na północ. Rowerkiem zajmuje mi to dziesięć minut. Szybko i zdrowo, choć troszkę oszukuję, bo rowerek ze wspomaganiem elektrycznym, jednak zawsze to dziesięć minut ruchu po świeżym powietrzu, a przy tym duża oszczędność. O 3:30 wyszedłem z pracy, by jak najszybciej dotrzeć do domku, gdzie żonka gotowa prawie do wyjścia. W planie był kurczak. Dzień wcześniej kupiliśmy w sklepie, taki przyprawiony na tacce aluminiowej, gotowy włożyć do piekarnika i odczekać godzinkę. Przed 4:00 byłem w domku. Włożony kurczaczek w piekarniku potrzebował troszkę więcej czasu. A czas w ...

Tekst pochodzi ze strony: Poszukując Raju i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Poszukując Raju