Wpis: Hurry up and wait – czyli czas i punktualność po Nigeryjsku

Autor: Na Czarnym Lądzie - opublikowany: 2014-09-16 00:00:00
Kraj: Nigeria, Lokalizacja: Abudża

My, Europejczycy mamy dość podobne podejście do czasu – na spotkanie o godzinie 12 stawiamy się generalnie o godzinie 12 (lub 11: 50 jeśli jesteśmy Niemcami czy też 12: 15 gdy jesteśmy Włochami) a jeśli nie możemy być t dajemy o tym znać odpowiednio wcześniej żeby ktoś na nas nie czekał. W Nigerii cóż, jest tak samo ale inaczej. W Nigerii punktualność to rzecz względna. Kwantowa wręcz. Powiedziałbym, że nawet dużo bardziej kwantowa niż prąd, o którym pisałem wczoraj. Jeśli umówiliśmy się z kimś na 9 to wcale nie znaczy, że będzie o 9. Ba! To nawet wcale nie znaczy, że ten ktoś będzie przed 10. Czasami nawet to nie znaczy, że ten ktoś będzie w ogóle tego ...

Tekst pochodzi ze strony: Na Czarnym Lądzie i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Na Czarnym Lądzie