Wpis: KOSTARYKA, La Fortuna

Autor: Filozofia nitki - opublikowany: 2017-03-25 00:00:00

Nie wiedziałam czy idąc nocą przez kostarykańską dżunglę bardziej boję się węży, pająków, trzęsienia ziemi, nietoperzy czy tego, że się zgubię i już nigdy z lasu nie wylezę. Z faktem, że Kostaryka ma więcej aktywnych wulkanów niż ja miałam pryszczy w najbardziej burzliwych dniach młodości pogodziłam się już jakiś czas temu ale pająki wielkości dłoni? Do miasteczka o uroczej nazwie la Fortuna dotarłam po jedenastej. Gdybym dojechała parę chwil później przygody tego weekendu potoczyłyby się inaczej. Z perspektywy czasu z przerażeniem myślę, że mogłyby się potoczyć inaczej. W hostelu wpadłam na dwóch Amerykanów, którzy byli moi...

Tekst pochodzi ze strony: Filozofia nitki i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Filozofia nitki