Wpis: Między Jeziorem Szkoderskim a Ochrydzkim: Lezha i malownicza droga SH6

Autor: Hanys w podróżach - opublikowany: 2017-10-07 00:00:00

W nocy nad Jeziorem Szkoderskim przeszła ulewa, pierwsza od tygodnia. Poranek przywitał nas rześką temperaturą, wynoszącą jedyne 21 stopni. Powietrze zrobiło się czystsze, z miejsca poprawiła się widoczność, można było dojrzeć nawet północno-wschodni brzeg jeziora, który dzień wcześniej tonął w upale.Z opadów chyba najbardziej cieszył się kempingowy arbuz, rosnący tuż obok naszego namiotu 😉.Chcemy dotrzeć dzisiaj do drugiego wielkiego jeziora bałkańskiego - Ochrydzkiego. Do przejechania mamy 250 kilometrów, czyli stosunkowo niedużo, ale tutaj odległości liczą się inaczej...Chwilę po wjeździe na SH1 tankuję samochód. Facet z obsługi przelicza mi tak zbójecki...

Tekst pochodzi ze strony: Hanys w podróżach i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Hanys w podróżach