Wpis: Mój mały uczeń - SHIRYU

Autor: Rajscy w Azji - opublikowany: 2018-01-25 00:00:00

Lekcje z Shiryu trudno nazwać nauką, w przypadku trzylatka to zabawa i czas kiedy maluch obcuje z angielskim. Dla mnie, przy okazji, to cudowne obserwacje jak ten mały człowieczek chłonie co się do niego mówi i próbuje powtarzać. Z lekcji na lekcje jest bardziej rozgadany, potrafi mnie niesamowicie zaskoczyć np. hasłem 'lets draw monster'. Nie ma co gadać, lubię te nasze spotkania, dają mi mnóstwo radości i satysfakcji.Kiedy zaczęłam się z nim spotykać miał ponad dwa lata i nie mówił ani słowa po angielsku, natomiast sporo rozumiał, może bardziej intuicyjnie lub na podstawie mowy ciała i gestów, w każdym razie dobrze się dogadywaliśmy ;) Niesamowite dla mnie było to skąd ten mały dwulatek wie, że ja nie m&...

Tekst pochodzi ze strony: Rajscy w Azji i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Rajscy w Azji