Wpis: Monako na pełnym chilloucie

Autor: Machaj aż po Nil - opublikowany: 2016-05-13 00:00:00
Kraj: Monako

13 lipiec 2015 Dzień zaczęliśmy od szybkiego wypadu na plażę, w końcu mogliśmy się chwilę pobyczyć i popływać w morzu śródziemny,. Jakieś półtorej godziny później wróciliśmy na pole namiotowe, wzięliśmy prysznic, pakowanko i o dziesiątej musieliśmy się zwijać żeby zdążyć się wymeldować. Zrobiliśmy większe zakupy, oczywiście obowiązkowo kolejny magnes do kolekcji, jakieś jedzonko, kawka na zimno i powrót na plażę, gdzie założyliśmy małe "cygańskie obozowisko" i rozłożyliśmy się z wszystkimi wypranymi dzień wcześniej ciuchami, bo przez noc kompletnie nic nam nie chciało wyschnąć. Zdążyliśmy je...

Tekst pochodzi ze strony: Machaj aż po Nil i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Machaj aż po Nil