Wpis: Mordownia pod ponurym kucharzo-kelnerem

Autor: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka - opublikowany: 2018-03-12 00:00:00

Miejsce, przy którym bar mleczny piątej kategorii wygląda jak restauracja w hotelu Mariott, obsługa jest uprzejma i sympatyczna jak pies szeryfa, a do wyboru jest to, co danego dnia ugotują. A jak się nie podoba to won :-)Dodatkowo koleś z obsługi zna maksymalnie ze 20 słów po angielsku.Zapytacie, to po ciężką cholerę tam chodzę?Ano, zaczęło się od tego, że kiedyś tą szacowną mordownię pokazał mi Dinesh i stwierdził, że jest to jedyne miejsce w Al.-Khobar gdzie zjem autentyczną, nie rasowaną chemią indyjską potrawę. Mają różnego typu curry z wołowiny, baraniny i kurczaka. Tanie jak barszcz, a smakowite wielce.Pozostali klienci tego przybytku to z reguły słabo zarabiający mieszkańcy Decanu, ...

Tekst pochodzi ze strony: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: W pustyni bez puszczy czyli Arabia Saudyjska oczami Polaka