Wpis: Opatija, czyli jak ruda odkryła w sobie pokłady romantyzmu

Autor: BAŁKANY według RUDEJ - opublikowany: 2018-08-27 00:00:00

Kiedy jechałam z Rijeki do Opatii byłam pełna sprzecznych emocji. Obawiałam się, że kurort ten mi się nie spodoba. I początkowo, po opuszczeniu autobusu na przystanku przy ul. Maršala Tita, w pierwszym odruchu chciałam stamtąd natychmiast uciekać. Ale przypomniałam sobie pełną zachwytów relację moich rodziców z pobytu w tym nadmorskim miasteczku. Zamiast udać się z powrotem na przystanek autobusowy, ruszyłam ku nabrzeżu. I po dosłownie kilku minutach Opatija mnie sobą oczarowała. Ba! Nawet wskrzesiła we mnie pokłady romantyzmu. Opatija – tu wszystko jest piękne Ulicami Viktora cara Emina oraz Zert schodzę nad brzeg morza. Tam trafiam na pierwszy, polski ślad w Opatii, czyli popiersie Henryka Sienkiewicza. Nasz noblista w&#...

Tekst pochodzi ze strony: BAŁKANY według RUDEJ i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: BAŁKANY według RUDEJ