Wpis: PRZYSTANEK WOODSTOCK

Autor: Filozofia nitki - opublikowany: 2017-08-12 00:00:00

Pamiętam przerażenie jakie ogarnęło mnie przed pierwszym Woodstockiem jak zdezorientowana wsiadałam na dworcu Łódź Widzew do pociągu wypchanego bezładnym tłumem ciał. Jedziemy całą noc, opóźnienie jest kilkugodzinne, siku chce się okrutnie a do toalety dostać się można tylko po głowach współpasażerów. Tłum dowiedziawszy się o tarapatach już po chwili wyciąga ręce i zaczyna przenosić potrzebujących do miejsca gdzie nawet król chodzi piechotą tymczasem my zostajemy zaniesieni na dłoniach rozweselonego tłumu. O świcie w Kostrzynie wylewa się ze stacji rzeka punktów, hipisów, studentów, uczniów, kobiet, mężczyzn i dzieci, informatyków, prawnikó...

Tekst pochodzi ze strony: Filozofia nitki i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Filozofia nitki