Wpis: Przepis na Londyn (cz.III.)

Autor: Moje wielkie małe podróże - opublikowany: 2016-05-10 00:00:00
Kraj: Wielka Brytania, Lokalizacja: Londyn

Cztery dni w Londynie za nami i ciągle nam się jeszcze chce. To dobrze. Chwilami tylko martwi mnie, perspektywa nadchodzącego końca, już go czuję i jest mi żal. Posiedziałbym tu jeszcze trochę, bo chodzenie po Londynie daje tyle przyjemności. Każdy dzień, to nowa odsłona tego samego miasta. Fascynujące. No i pogoda jakaś dla nas łaskawa - oby tak dalej. Czasu już jednak coraz mniej i trzeba by pomyśleć jak głupio go nie tracić. Po kolacji, Ela zaproponowała - Greenwich. Świetnie - pomyślałem. To droga daleka, ale pomysł doskonały. Godzinę później mieliśmy już wszystko dopięte:Dzień piąty: "Południk zero". University of Greenwich - National Maritime Museum - Royal Observatory Greenwich  - Canary Whart.Dzi...

Tekst pochodzi ze strony: Moje wielkie małe podróże i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Moje wielkie małe podróże