Wpis: Tak blisko Polski, a tak daleko…

Autor: Vai lá cara - opublikowany: 2015-05-26 00:00:00
Kraj: Wenezuela, Lokalizacja: Caracajs

Zasiedzialem sie. Pojechalem z workiem ryzu i tunczykiem na jeden dzien, a wyszlo z tego pol miesiaca. Szczesliwie badz nie 10 maja skonczylismy nasza namiotowa przygode i wrocilem do Chichiriviche. Wszyscy po tym jak mnie zobaczyli w Guardii po rowno 2 tygodniach zrobili galy i zapytali „co ja tu jeszcze robie” oznajmiajac mi, ze moje rzeczy juz stad zniknely. Chwile pozniej okazalo sie, ze choc nikt tak naprawde nie wiedzial ze w ogole cos tam zostawilem, to wszystko bylo na miejscu, a wieczorem po blisko 8 miesiacach przerwy zapchalem sie wyborna pizza! Poczas kolacji komendant podsunal mi fajne miejsce do zwiedzenia jeszcze zanim udam sie do Los Llanos. Mowa byla o Colonii Tovar, miasteczku polozonym nieopodal Caracas na wysokosci blisko 2000 metrow. Plan byl taki, zeby z rana kolejnego dnia wstac wczesnie, ogarnac internet, ewentualnie zjesc jakies sniadanie i popr...

Tekst pochodzi ze strony: Vai lá cara i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Vai lá cara