Wpis: Tak blisko, a jednak tak daleko - pierwsza wizyta na Ukrainie...

Autor: Machaj aż po Nil - opublikowany: 2016-06-09 00:00:00
Kraj: Ukraina, Lokalizacja: Lwów

6-7 sierpień 2015 Pierwszy raz ruszyliśmy w trasę tak późno, Oliwier podrzucił nas po 21 z Zabrza na jeden z okolicznych MOPów na autostradzie, gdzie powoli zaczęliśmy szukać tranzytu na Ukrainę. Mino późnej pory, chwilę przed północą zgarnął nas jeden z tirowców do Krakowa, wyjechalibyśmy wcześniej w kierunku Tarnowa, ale niestety kierowca postanowił nas wystawić i pojechał sam. Siedzieliśmy na parkingu prawie do trzeciej, dopiero wtedy złapaliśmy busika w dalszą drogę, pod Dębice, gdzie stwierdziliśmy że niema najmniejszego sensu łapać dalej, lepiej się przespać kilka godzin i próbować dalej jak zacznie się większy ruch. Jakoś jednak nie mogliśmy zasną...

Tekst pochodzi ze strony: Machaj aż po Nil i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Machaj aż po Nil