Wpis: Z plecakiem przez Suwalszczyznę (2): Wodziłki, Hańcza i Smolniki.

Autor: Hanys w podróżach - opublikowany: 2019-06-27 00:00:00

Pierwsza noc na suwalskiej ziemi dręczyła mnie koszmarami: ciągle zdawało mi się, że ktoś do nas jedzie, że za chwilę namioty rozwałkuje traktor lub jakiś inny ciężki sprzęt. Że zbliża się obca ekipa z niezbyt przyjemnymi zamiarami...Poranek przywitałem z prawdziwą ulgą, zwłaszcza, że był słoneczny, ale nie upalny.Widać, że miejscowi umawiają się w lasku obok Jeleniewa nie tylko na picie 😏. Kolor opakowania idealnie pasuje do Grzesiowego namiotu 😛.Idę na skraj lasu rozejrzeć się po okolicy. Dominują pola, z rzadka na horyzoncie majaczy samotny dom.Z drugiej strony mamy bliższe sąsiedztwo samotnego gospodarstwa. Stamtąd na pewno pochodziła część hałasów, które st...

Tekst pochodzi ze strony: Hanys w podróżach i jest własnością jej autorów.

czytaj dalej na blogu: Hanys w podróżach