Profil podróżnika: Całe życie w podróży

Wszystkich wpisów: 178

To już jest koniec

Bloga zaczęłam pisać 10 lat temu. Głównie o podróżach, bo były priorytetem. Życie na walizkach, pisanie relacji. Kilka lat później nastąpił blogowy boom, powstało wiele podobnych stron przez co automatycznie znalazłam się w kategorii "blogerka podróżnicza". Pojawiły się debaty o tym kto/co jest lepsze i dlaczego - Turysta czy Podróżnik, Wycieczki czy Podróże. Nie będę wchodzić w te rozważania, ale dało mi to wówczas do myślenia. Bilety taniały, blogi zaczęły rosnąć w siłę, zdobywać szeroką publiczność. Europa, a chwilę później Cały Świat stały się bliskie jak nigdy dotąd i ludzie potrzebowali wiedzy o tym, co warto zobaczy...

czytaj więcej na blogu

Pytam dziś Kasię "Jak piękniej żyć?"

Na kanał Kasi na Instagramie trafiłam totalnym przypadkiem - często oznaczała na zdjęciach ubrania marki, którą wówczas obserwowałam. Na początku podglądałam Jej stylizacje, ale potem zaczęłam oglądać filmiki. Treści, które tworzy są z pozoru proste - trochę mody, kosmetyków, codziennego życia w Gdańsku, uroczych kotów i przygód zawodowych. Wystarczy jednak oglądać więcej, żeby zobaczyć mądrą, przedsiębiorczą, samodzielną kobietę, która mówi o ważnych rzeczach i pięknie pokazuje jak cieszyć się zwykłym życiem.Zacznę nietypowo – skąd w Tobie takie ogromne pokłady optymizmu? Za każdym razem zaskakuje mnie jak bardzo starasz się...

czytaj więcej na blogu

Moja praca kiedyś i teraz

Często wspominam o tym, że sezon pracowity, wolnych dni mało, pracy dużo. Pytacie czasami czym się w tej chwili zajmuję, bo kilka razy mówiłam, że trochę się u mnie zawodowo pozmieniało. Czas uchylić rąbka tajemnicy i w końcu zdradzić coś więcej. Branża ta sama - turystyka, ale jednak specyfika pracy zupełnie inna.Kto jest ze mną dłużej, ten na pewno wie, że przez ponad 8 lat pracowałam w biurach podróży jako sprzedawca wycieczek zorganizowanych. Przez pierwsze lata bardzo lubiłam to zajęcie, dawało mi dużo satysfakcji, miałam świetne wyniki sprzedażowe bo lubię kontakt z ludźmi, a wiedzy o kierunkach i hotelach też mi nie brakuje. O miejscach w których sama nie byłam starałam się...

czytaj więcej na blogu

Times Square - w krainie billboardów

Times Square - jeden z symboli Nowego Jorku. Miejsce znane z filmów, reklam, teledysków. Kojarzy je chyba każdy, a impreza Sylwestrowa odbywająca się tam co roku uważana jest za jedną z największych na świecie.Plac znajduje się w środkowej części Manhattanu, na skrzyżowaniu Broadwayu i Siódmej Alei. Jest szczelnie otoczony biurowcami i wysokimi budynkami, zatłoczony do granic możliwości. To tętniące życiem serce miasta, odwiedzanie tłumnie przez turystów. Być w NYC i nie mieć zdjęcia na Times Square? Niemożliwe! Miejsce pocztówkowe, symboliczne, kolorowe. Najbardziej znane z ... ogromnej ilości ruchomych ekranów reklamowych i billboardów umieszczonych na relatywnie niewielkiej powierzchni. Ot, taki znak naszych czas&...

czytaj więcej na blogu

Darmowe i niedrogie atrakcje Warszawy

Ten wpis czekał zapisany w szkicach blisko 2 lata! Przypomniał mi się, gdy kilka dni temu kupowałam bilety na koncert wokalisty pochodzącego z Azorów. Cristóvam wystąpi w jednym z warszawskich domów kultury, co ma bezpośredni związek z tematyką tego posta - dziś będzie o trudnych początkach i kreatywności.Marek przeprowadził się do Warszawy w listopadzie 2016 roku. To był skok na głęboką wodę, bo żadne z nas nie miało wtedy pracy, ale chcieliśmy być razem. Ja pracę znalazłam miesiąc później, ale pensja na start była skromna. Marek szukał dłużej i wpadał z deszczu pod rynnę. Żyliśmy z kalkulatorem w ręku i chociaż zawsze byłam osobą raczej oszczędną, to w...

czytaj więcej na blogu

Azulejos, mozaiki i morskie klimaty w domu

Moje ulubione miseczki ze sklepu Smaki PortugaliiJak już się pewnie zdążyliście zorientować, mam bzika na punkcie wszystkiego, co jest związane z morzem i wodą oraz wszystkiego, co kojarzy mi się z południem Europy. Mam tu na myśli kolorystykę, elementy architektury, dekoracje i detale (ale też tempo życia, umiejętność celebrowania chwili itd.).Dywan winylowy ze sklepu Bonami.pl 120x70cm, 169złBlisko 3 lata temu zdecydowałam się w końcu na wymarzony remont, odmalowanie ścian na biało i wymianę części mebli. Wprowadzając się do mieszkania mając 22 lata nie do końca wiedziałam jak chcę mieszkać i co lubię. Dziś to wiem, więc biało-niebieska kolorystyka koi moje nerwy i sprawia, że cały rok udaj...

czytaj więcej na blogu

Restauracja z widokiem na Lizbonę

Wiele lat musiało upłynąć, zanim w końcu udało mi się dotrzeć do Restaurante Ponto Final - lokalu serwującego wyjątkowy widok na Lizbonę. Pomimo, że do zlokalizowanej po drugiej stronie Tagu miejscowości Cacilhas wielokrotnie płynęłam promem, zawsze był to jedynie punkt przesiadkowy do sanktuarium Cristo Rei czy na Costa da Caparica. Wielka szkoda, bo zaledwie krótki spacer dzieli terminal promowy i to niezwykłe miejsce!Tym razem przyjechaliśmy do Cacilhas autobusem. Pierwszy raz miałam czas, żeby rozejrzeć się po okolicy, wejść w okalające port uliczki. Byłam zaskoczona! Odchodząca od ronda ulica R. Cândido dos Reis okazała się długą, kolorową, wyłączoną z ruchu kołowego ulicą. T...

czytaj więcej na blogu

Nasz śródziemnomorski balkon

Mieszkam na warszawskim Bemowie. To jedna z tych dzielnic, co nie są ani ładne ani brzydkie - są nijakie, ale wygodnie się w nich żyje. Mieszkania w moim bloku mają dość duże balkony i chociaż trudno w to uwierzyć, przez długie lata w ogóle z mojego nie korzystałam! Poniekąd wynikało to z faktu, że praktycznie cały czas byłam poza domem (pisałam o tym we wpisie Jak zmieniły się moje podróże?), co nie sprzyjało inwestowaniu w mieszkanie. Dodatkowo balkon otoczony jest z każdej strony innymi balkonami, co było dość krępujące.Balkon latem 2019 - pierwszy etap zmianMoje podejście zmieniło się w czasie, gdy mieszkałam na Malcie. W wynajmowanym apartamencie był ogromny balkon, również w pakiecie z s&#...

czytaj więcej na blogu

Jak zmieniły się moje podróże?

Planując każdy z ostatnich wyjazdów dopadały mnie myśli o tym, jak wiele się zmieniło w ostatnich latach. W tym jak podróżuję, czego od podróży oczekuję i jak wygląda cały proces przygotowania się do niej, a w końcu sam czas spędzony na miejscu. Ten wpis nie będzie niczym szczególnie odkrywczym, na pewno wielu z nas przeszło tę drogę. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na ważną rzecz - nie dość, że każdy z nas jest inny, to jeszcze każdy z nas przechodzi różne etapy w życiu. Zmienia się sposób myślenia, ale też potrzeby. To ważne.Dostępność Internetu zaowocowała trendem wypowiadania się na każdy temat zgodnie z zasadą "Ja uważam TA...

czytaj więcej na blogu

Mroźny weekend pod Żaglami

Na ten rok miałam tylko jedno postanowienie - wyjechać gdzieś przynajmniej raz w miesiącu. Chociażby na weekend, wcale nie musi być daleko. Kiedy zostajemy w domu, zawsze jest coś do zrobienia - a to trzeba puścić pralkę, a to poprasować, coś się zepsuje to trzeba naprawić, jakieś zakupy, zajrzeć na chwilę do Internetu (nagle mijają 3 godziny) i tak 2 dni przelatują w mgnieniu oka, nie zostawiając żadnych wspomnień. Plan był doskonały w swojej prostocie, ale niestety plany sobie, a życie sobie. W marcu dopadło mnie paskudne przeziębienie, które na 2 weekendy przykuło mnie do łóżka i ciepłej kołdy. Podróżowałam jedynie w sferze wyobraźni, w czasie gorączkowych omamów ;) W styczni...

czytaj więcej na blogu

Za co polubiłam Sycylię?

Położona na Morzu Śródziemnym Sycylia jest wyspą dużą, różnorodną i piękną. Ciekawa przeszłość ma odzwierciedlenie w zabytkach, architekturze, kuchni, tradycjach oraz zwyczajach mieszkańców. Miesza się ona z teraźniejszością tworząc fascynującą mieszankę, którą warto poznać dokładniej. Powodów, dla których warto odwiedzić Sycylię jest mnóstwo. Dziś chciałabym przedstawić 7 moich subiektywnych propozycji.Kolory Pierwszym, co skradło moje serce na Sycylii było nasycenie wszystkich barw. Nie było dnia, żebym nie była wdzięczna za to, co widzę. Odcienie wody, budynków, zieleni i kwiatów. Mocne, wyraziste, charakterne. Dekoracje domów i ...

czytaj więcej na blogu

Środziemnomorskie inspiracje balkonowe

Chciałabym mieć balkon w stylu śródziemnomorskim. Ten który mam jest duży, ładny i przez długie lata nie był w ogóle używany. Pierwsze zmiany wprowadziliśmy w tamtym roku, ale nie jestem jeszcze zadowolona.Mam świadomość ograniczeń, na które nie mam wpływu: balkon otoczony jest z każdej strony innymi balkonami, dodatkowo nie mogę bez zgody spółdzielni nic zamontować na stałe. Nie mogę zmienić koloru ścian, a za aktualnym nie przepadam, nie wymienię też płytek którymi jest wyłożony. Nie ma się co czarować - jest to typowo miejski balkon, zlokalizowany w zabudowanej, sypialnianej części Warszawy. Ma jednak potencjał!Od 2 lat moje mieszkanie w końcu wygląda tak, jak zawsze chcia ...

czytaj więcej na blogu

Erice - miasteczko w chmurach

Od mojej wizyty na Sycylii minęło już blisko 8 lat. Aż trudno w to uwierzyć! Ciągle mam przed oczami te wszystkie kolory, piękne miejsca. Pamiętam smaki, zapachy i opowieści naszej przewodniczki (był to wyjazd służbowy w czasie którego towarzyszyła nam mieszkająca od lat na wyspie rezydentka jednego z największych polskich biur podróży). Cóż to była za kobieta! Z ogromną wiedzą i miłością do tego kierunku. W kierunku Erice wyruszyliśmy wiosennym popołudniem z okolic Trapani. Teoretycznie to tylko 14 km, ale podróż trwała długo. Na zdjęciu powyżej widać jak wygląda kręta droga do celu. Nie wyglądała ona na szczególnie bezpieczną i odczuwałam duży dyskomfort ...

czytaj więcej na blogu

Malta i Gozo w 4 dni

Nasz zimowy urlop na Malcie był krótki - spędziliśmy tam niecałe 4 dni, więc chciałam zaplanować ten czas jak najlepiej. WizzAir oferuje z Warszawy bardzo korzystne godzinowo loty na przedłużony weekend (przylot w sobotę o 10 rano, wylot we wtorek o 20:30). Warto skorzystać zanim zmienią rozkład na mniej atrakcyjny.Dla Marka to była pierwsza wizyta na wyspie. Plan był taki - odwiedzić moje ulubione miejsca, ale też zobaczyć coś nowego. Czasu mało, pomysłów dużo - jak to spiąć w całość? Po pierwsze zdecydowałam się na nocleg w innym miejscu niż dotychczas. W Sliemie i St.Julian's spędziłam już tyle tygodni, że wystarczy. Wybraliśmy miejscowość Bugibba. Nie tyle ze względów estetycz...

czytaj więcej na blogu

Kobiety w podróży wg Beaty Jakuszewskiej

Beata mignęła mi kiedyś na jednym z warszawskich spotkań osób prowadzących blogi podróżnicze. Nie miałyśmy okazji dłużej rozmawiać, ale wzbudziła we mnie sympatię. Po powrocie do domu zaczęłam czytać Jej wpisy i zobaczyłam, że mamy wiele zbliżonych przemyśleń i poglądów. Z zapowiedzi na Instagramie wiedziałam, że pracuje nad e-bookiem o Kobiecych Podróżach. W piątek pojawił się on w oficjalnej sprzedaży.Pomimo, że nie planuję żadnych większych podróży, a te mniejsze umiem planować samodzielnie, postanowiłam go kupić. Po pierwsze z ciekawości bo temat jest mi bliski, po drugie dlatego, że lubię wspierać wartościowe inicjatywy i efekty pracy innych ...

czytaj więcej na blogu

Pierwszy raz na Kaszubach

Styczniowy urlop miał wyglądać nieco inaczej. Planowaliśmy wybrać się na tydzień za granicę, ale okazało się to niemożliwe. Zamiast rezygnować z wolnych dni, zdecydowaliśmy się pojechać na lubianą przez nas Warmię. Niestety ceny interesujących nas noclegów były oszałamiające i całkowicie nieadekwatne do tej pory roku. Błądząc palcem po mapie zainteresowaliśmy sie znanym nam dotąd tylko ze słyszenia regionem Polski - Kaszubami. Po analizie oferty noclegowej i lekturze portalu Pomorskie Prestige (trafiłam na niego przypadkiem, ale serdecznie polecam) zdecydowaliśmy, że jedziemy właśnie tam. To była świetna decyzja! Jako bazę wypadową na zwiedzanie okolicy wybraliśmy Kartuzy. Miasto małe...

czytaj więcej na blogu

Wspomnienia z Parku Güell

Barcelona jest pięknym miastem, ale według mnie gdyby nie Antonio Gaudi, byłaby po prostu pięknym miastem, jakich wiele. Lubię sztukę nieoczywistą, zachwycającą barwami, płynnością. Fascynują mnie kolory, fantazyjne kształty, mozaiki, ciekawe pomysły. Dzięki Gaudiemu Barcelona jest jak zdumiewający sen, w którym wszystko zdarzyć się może, jeśli tylko mocno się pragnie. Jest jak marzenie, w którym można się całkowicie zatracić. Jako dziecko często podkradałam z pokoju mamy książkę o Cudach Świata. Taki granatowy album z Taj Mahal na okładce. Przeglądałam ją z wypiekami na twarzy i zawsze zatrzymywałam się na jednej pozycji - Kościele La Sagrada Familia. Może to dziwne, ale ...

czytaj więcej na blogu

Co przywozisz z podróży?

Każda podróż to wartościowy czas, który chce się zapamiętać na długo. Mi trochę pomaga w tym blog, a trochę oczywiście pamiątki. Są one namacalnym powrotem do pięknych chwil i potrafią szybko przywołać wspomnienia. Od zawsze lubiłam o pamiątkach rozmawiać i ciekawiło mnie, co przywożą, co ich interesuje i fascynuje. Opowiem dziś o tym, co my przywozimy z wyjazdów, a jakich zakupów świadomie unikamy. Kiedyś podróżowałam dużo i kupowałam inaczej. Zagracone pierdołami mieszkanie zaczęło mi przeszkadzać i zrozumiałam, że kurzołapy nie są też najlepszym pomysłem na prezenty dla najbliższych. Z czasem doszłam do wniosku, że sens ma wyłącz...

czytaj więcej na blogu

Wróciłam na Maltę!

Sama w to nie wierzę, ale tak - wróciłam na Maltę. Wiedziało o tym tylko kilka osób, zresztą minęło już trochę czasu od powrotu. Nie wspominałam o tym na blogu ani na Facebooku, nie wrzucałam zdjęć na Instagram. To miał być nasz czas z wyspą, która kiedyś tak w moim życiu namieszała. Chcieliśmy być Tu i Teraz, tak na 100%.Cofnijmy się jednak w czasie, bo być może nie znasz historii o tym, jak dokładnie 3 lata temu postawiłam wszystko na jedną kartę i zdecydowałam się szukać na Malcie swojego szczęścia. Spędziłam tam kilka dni przed Bożym Narodzeniem, a potem już wszystko potoczyło się błyskawicznie. Urzeczona słońcem, kwiatami i zielenią, kameralną at...

czytaj więcej na blogu

Zapachy i smaki przywołujące wspomnienia

Na pewno znasz to uczucie. Każdy z nas zna. Ten moment, gdy jakiś smak, zapach albo dźwięk zupełnie niespodziewanie porusza wrażliwą strunę w sercu. Przenosi w sekundę o kilka tygodni, miesięcy, lat wstecz - do szczęśliwych chwil i wspomnień (do bolesnych też, ale takie myśli zwykle staram się szybko odgonić).Na mnie szczególnie mocno działają zapachy. Przypadkowe zetknięcie z perfumami, których używałam w 2001 roku potrafi od razu przywołać obrazy z pierwszych zagranicznych wakacji, aromat kwiatów pomarańczy przenosi mnie w kolorowe uliczki Sewilli, a zapach świeżo mielonej kawy Nicola do zalanej światłem poranka Lizbony. Słodki zapach naleśników z dżemem to wakacje nad Bałtykiem z dziadkami, a dr...

czytaj więcej na blogu

Babie lato w Gdańsku

We wrześniu zabrałam Mamę na babski weekend do Gdańska. Przedłużony do 3 dni, żeby na nic nie zabrakło czasu. Odwiedzam to miasto regularnie od kilkunastu lat, ale wciąż mi za mało! Wracam tam jesienią, zimą, wiosną i latem. O każdej porze roku wygląda pięknie, jednak końcówka września wyjątkowo nas zauroczyła.Uwielbiam wrzesień! Wtedy się urodziłam i od kiedy pracuję to jest to pierwszy miesiąc wytchnienia po męczącym sezonie letnim. Wtedy najchętniej wyjeżdżam, korzystając z niższych cen za noclegi, wciąż ładnej pogody i mniejszych niż w wakacje tłumów. Słońca i powodów do zadowolenia zazwyczaj nie brakuje. Chciałyśmy odpocząć trochę od Wa...

czytaj więcej na blogu

Zjawiskowe Ponta da Piedade

Jedno z moich ulubionych miejsc portugalskiego wybrzeża Algarve. Zakochałam się w nim już kilka lat temu, a ponowna wizyta w minionym roku tylko umocniła ciepłe uczucia. Za każdym razem podziwiałam je inaczej - najpierw z poziomu wody, a później z góry tj. z majestatycznego klifu. Każda z tych opcji jest doskonała! Ponta da Piedade to skalne formacje rozrzucone przy wybrzeżu popularnego wśród turystów miasta Lagos. Są tu ponad 20-metrowe klify w różnych odcieniach, samotne skały wystające z wody, mosty, groty i jaskinie. Do tego Ocean Atlantycki w kilkunastu odcieniach - od delikatnego turkusu, przez wyrazisty lazur, aż po ciemny i głęboki granat. Góry albo klify wchodzące do wody robią na mnie o wiele większe wrażenie...

czytaj więcej na blogu

Sopot zimą - pusty i śnieżny

Nigdy nie lubiłam Sopotu. Jedną z moich prywatnych wizji piekła jest spędzenie letniego urlopu w tym mieście. Byłam w nim kilkakrotnie na przestrzeni ponad 20 lat, zwykle na kilka godzin. Tłumy snujące się po "Monciaku", szkaradne reklamy, witryny sklepów, kiczowate restauracje i głośna muzyka nie są tym, za czym przepadam.Często trafiałam tam przy okazji odwiedzania Trójmiasta z osobami, które wybrały się w te okolice po raz pierwszy. Trzeba się poświęcić, ale zawsze z ciężkim sercem. Moim numerem jeden jest zdecydowanie Gdańsk, do Gdyni również zawsze chętnie wracam. Sopotu nigdy "nie czułam", to zdecydowanie nie moje miejsce. Na początku mijającego roku postanowiliśmy trochę to miasto odczarować i po...

czytaj więcej na blogu

Angielski na Malcie czy w UK?

Nauka języka angielskiego za granicą zawsze była moim marzeniem. Nie ma się co oszukiwać - tego typu kursy nie są tanie, dlatego warto się dobrze zastanowić nad wyborem kierunku wyjazdu oraz szkoły. W grudniu 2015 roku miałam okazję spędzić tydzień w szkole językowej w St. Julian's na Malcie, a w listopadzie 2018 roku tydzień w szkole językowej w Brighton w Wielkiej Brytanii. Tydzień to zbyt krótko, żeby ocenić długofalową skuteczność nauki i zadowolenie z wyjazdu, ale wystarczająco długo, żeby mieć już jakąś opinię. Dziś chciałabym porównać naukę na Malcie i w Wielkiej Brytanii z mojego absolutnie subiektywnego punktu widzenia i z doświadczeń, które mogą być c...

czytaj więcej na blogu

12345678starsze