Profil podróżnika: Czajka Podróże

Wszystkich wpisów: 42

Wietnam i Zatoka Ha Long

Moją podróż po Wietnamie zaczęłam od południa, czyli od Ho Chi Minh, odwiedziłam Deltę Mekongu, potem środkowy Wietnam, żeby na koniec wypłynąć w rejs po słynnej zatoce Ha Long. Ta kolejność nie była przypadkowa. Zakończenie wyjazdu właśnie w zatoce zstępującego smoka to był strzał w dziesiątkę. Oczywiście wybrałam opcje rejsu 2-dniowego z noclegiem na statku i to także była dobra decyzja. Zachód słońca oglądany z pokładu to przeżycie niemal mistyczne. Ale od początku. Zatoka Ha Long leży na północy Wietnamu i została wpisana w całości na listę UNESCO z uwagi na&...

czytaj więcej na blogu

Najniebezpieczniejsza droga na świecie!

…Czyli jak dotarliśmy do Fairy Meadows w Pakistanie.   Jadąc do Pakistanu, byłam pewna, że ten kraj mnie zachwyci. Czułam to. Nie wiedziałam jednak, że droga, która uchodzi za jedną z najniebezpieczniejszych na świecie zrobi na mnie takie wrażenie. Ale od początku. Fairy Meadows to nic innego jak łąka wróżek, która leży u stóp Nanga Parbat. Widok na ośnieżony szczyt to coś, co zapiera dech i nie nudzi się nawet po kilku dniach. Ale żeby napawać się tym widokiem, najpierw trzeba do tej łąki dotrzeć. A to już bardziej skomplikowane zadanie. I to właśnie tu zaczyna się przygoda. Trekking moż...

czytaj więcej na blogu

Jedna cecha Turkmenów, która na pewno przekona Cię do podróży

Turkmenistan to kraj, do którego trudno wjechać. Procedura wizowa jest bardzo skomplikowana i nie każdy dotrze do jej szczęśliwego końca. Jednak ci, którym się to uda (a z naszą pomocą 100% skuteczności) na własnej skórze odczują różnicę między polityką kraju a jego mieszkańcami. Gościnność Podczas podróży po Turkmenistanie to, co na pewno zwróci naszą uwagę to gościnność. Jest ona niejako wpisana zarówno w tradycję jak i religię Turkmenów. Już sam fakt, że Turkmeni oceniają innych ludzi po tym, jak traktują swoich gości, może nam wiele powiedzieć o ich serdeczności. Ka...

czytaj więcej na blogu

Sigirija – jeden z cudów Sri Lanki

Sri Lanka to kraj, który oprócz niesamowitych krajobrazów, pysznej kuchni, życzliwych mieszkańców ma do zaoferowania bogatą kulturę i niezwykłe zabytki. Jednym z nich jest wpisany na listę UNESCO kompleks SIGIRIJA. Sigirija znajduje się w sercu wyspy. Pośród bezkresu równin, nagle przed naszymi oczami wyrasta wielka skała, wysoka na około 160 m. Muszę przyznać, że robi to wrażenie. Odrobina historii Na tej skale król Kassjapa w V w.n.e. wybudował swój pałac – fortecę. Przyznać trzeba, że miejsce na obronny pałac wybrał doskonale. A miał się przed kim bronić, gdyż jak donoszą historycy, Kassjapa bezprawnie przej...

czytaj więcej na blogu

Jordania – miasto Jerash

Jordania to kraj, który ma nam wiele do zaoferowania. Piaski pustyni Wadi Rum, niezwykłą Petrę, Morze Martwe, Morze Czerwone i rafy koralowe, a do tego starożytne miasta rzymskie. Do wyboru do koloru, co kto lubi. Na terenie Jordanii leży jedno z najlepiej zachowanych miast rzymskich na świecie – Jerash. Wystarczy wyruszyć na północ od Ammanu i po około 45 minutach dotrzemy do tego niesamowitego miasta. Miasto zostało wzniesione już przez legiony Aleksandra Wielkiego, swój rozwój rozpoczęło pod władzą Pompejusza w 63 r.p.n.e. Dziś nieraz nazywane jest Pompejami Wschodu. Możemy tu podziwiać sporo zachowanych budowli a rzeźby sprzed ponad 2000 lat zachowały nadal swoj&#...

czytaj więcej na blogu

Maroko – kraj herbaty…

Co widzisz oczami wyobraźni, kiedy słyszysz słowo Maroko? Co Ci się kojarzy z tym krajem? Magiczne miasta jak Marrakesz, Fez czy Casablanca, piaski Sahary po horyzont, ośnieżone szczyty Atlasu, zamki obronne z gliny, bajkowe pałace, drzewa arganowe i skaczące po nich kozy, nierzeczywisty wręcz błękit oceanu, zapach tajine… Aż chciałoby się od razu kupić bilet żeby zanurzyć się w tej bajce. Nam Maroko kojarzy się też z herbatą i to właśnie o niej będzie dzisiejszy wpis. Jak mówi marokańskie przysłowie: Herbata musi być mocna jak życie, słodka jak miłość i gorzka jak śmierć. Parzenie herbaty urasta tu niejako do rangi całego rytuału. K...

czytaj więcej na blogu

Casa particular – co to jest i dlaczego jest lepsza niż hotel?

Kiedy dobrych kilka lat temu podekscytowana przygotowywałam się do mojej pierwszej podróży na Kubę, czytałam wszystko co wpadło mi w ręce o tej wyspie. O historii, geografii, zwyczajach, zabytkach, jedzeniu. Szukałam też informacji na temat noclegów, ich cen, standardu. I tak pierwszy raz spotkałam się z pojęciem „casa particular”. Znaczy to nie mniej, nie więcej jak dom prywatny. Każdy Kubańczyk, który chce wynajmować pokój musi się oczywiście zarejestrować i każdego turystę zgłosić odpowiednim służbom. Każdy dom, w którym można wynająć kwaterę musi też być odpowiednio oznaczony, takim znaczkiem (zdjęcie obok) Wersja w&...

czytaj więcej na blogu

Indie – jak to z nimi jest? (wywiad cz.2)

Jak to jest z tymi Indiami? Jedni je kochają, inni nienawidzą. A jak widzą Indie ci, którzy się tam urodzili? Dziś mamy dla Was drugą część rozmowy z Anujem, naszym przyjacielem z Indii. Joanna: Porozmawiajmy teraz o Twoich rodakach. Jakbyś opisał mieszkańców Indii? Czy są optymistami? Czy mają jakieś szczególne cechy? Anuj: Hindusi są przede wszystkim bardzo gościnni, energiczni i przyjaźni. Mamy takie powiedzenie: „Atithi Devo Bhawa”, co znaczy, że każdy gość to kolejna forma boga, więc powinien być odpowiednio traktowany. Zdecydowanie jesteśmy narodem, który ma wrodzony optymizm, żyjemy chwilą i cieszymy się nią najlepiej jak potrafimy. Op...

czytaj więcej na blogu

Indie – jak to z nimi jest? (wywiad cz.1)

Jak to jest z tymi Indiami? Jedni je kochają, inni nienawidzą. A jak widzą Indie ci, którzy się tam urodzili? Dziś mamy dla Was pierwszą część rozmowy z Anujem, naszym przyjacielem z Indii. Joanna: Kiedy pytam naszych turystów, czy moich znajomych, którzy byli w Indiach o ich wrażenia w większości słyszę zachwyt. Wiem, jednak że Indie potrafią wywoływać skrajne uczucia. Co Ty byś powiedział tym, którzy myślą o podróży do Indii? Czego mogą się tam spodziewać? Anuj: Indie to jedność i różnorodność w jednym. Indie zajmują olbrzymi obszar a co za tym idzie są bardzo zróżnic...

czytaj więcej na blogu

Diwali – festiwal światła.

Diwali to hinduistyczne święto światła, którego głównym motywem jest celebrowanie zwycięstwa dobra nad złem. W tym roku Diwali jest obchodzone w czwartek 19 października. Sama nazwa święta oznacza „rząd lamp” i właśnie dlatego na Diwali domy ozdabiane są lampkami. Zgodnie jednak z tradycją całe święto i jego obchody trwa aż 5 dni: Dzień 1 – Dhanteras. W tym dniu zwykle sprząta się dom i robi się zakupy, głównie złota/biżuterii, kupuje się także prezenty dla bliskich. Dzień 2 – Naraka Chaturdasi. Tego dnia domy ozdabia się światłami a na podłodze często układa się tzw. rangoli przy użyciu kolorowych pros...

czytaj więcej na blogu

Oman – dlaczego nie daje o sobie zapomnieć?

Jakby ktoś mi powiedział jeszcze kilka lat temu, że po pierwszej wizycie w Omanie będę za tym krajem regularnie tęsknić, pokiwałabym głową z niedowierzaniem. Bo niby co tam jest takiego szczególnego? Większość kraju to pustynia, a moje serce bije mocniej na widok palm, dżungli, zieleni, oceanu, a nie na widok wielkiej piaskownicy. I teraz mogłabym wymieniać kraje, w których czuje się jak w domu… tylko… no właśnie! To za Omanem tęsknie. Ale może od początku. Do Omanu poleciałam z ciekawości. W sumie lecąc tam po raz pierwszy nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Kraj muzułmański położony w&nbs...

czytaj więcej na blogu

Trinidad – kolonialna perełka Kuby.

Trinidad to jedno z bardziej urokliwych kubańskich miast, leżące w centralnej części wyspy. Zostało założone na początku XVIw. co czyni z niego trzecie najstarsze miasto Kuby. Najważniejsze zabytki miasta skupione są wokół jego centrum, czyli tzw. Plaza Mayor. Zresztą cała kolonialna starówka została wpisana na listę UNESCO. Zdecydowanie warto zajrzeć do dawnego klasztoru Św. Franciszka i wspiąć się na wieżę, skąd doskonale widać całą okolicę. Trinidad najlepiej zwiedzać pieszo i najlepiej bez konkretnego planu. Mamy wtedy pewność, że się zgubimy i zapewne trafimy w jakiś fajny lokalny zakamarek. Wieczorem Trinidad zmienia swoje oblicze. Z&nbs...

czytaj więcej na blogu

Dzieci wszędzie są takie same! (Pakistan)

Podczas naszych licznych podróży, za oknem zmienia się krajobraz, na stołach zmieniają się potrawy, w szklankach – trunki. Jednak w każdym z miejsc, jakie odwiedzamy jedno pozostaje takie samo – ciekawość lokalnych dzieciaków. To zwykle one, nie mogąc opanować swojej ciekawości, podchodzą do nas z uśmiechem. Chętnie pozują do zdjęć, żeby potem śmiać się do rozpuku z efektu. Często są też te bardziej wstydliwe, jednak i u nich ciekawość jest zwykle silniejsza. Podobnie było także w Pakistanie podczas naszej majowej wyprawy w 2017 r. Zobaczcie efekty naszych spotkań z najmłodszymi mieszkańcami tego niesamowitego kraju. ...

czytaj więcej na blogu

Madagaskar – król Julian? czy coś więcej?

Madagaskar – czy większości z Was pierwsze co się kojarzy to słynna bajka o lemurach? Zobaczcie co jeszcze ten wspaniały kraj może Wam zaoferować Odrobina informacji Madagaskar to państwo leżące u wybrzeży Afryki na wyspie Madagaskar. Już jego stolica Antananarywa pełna jest wartych zobaczenia atrakcji. Są to między innnymi Pałac Królowej czy Świątynia Ambohipotsy. Innym (równie ciekawym) miastem Madagaskaru jest Antsirabe, leżące na południe od wspomnianej wcześniej stolicy. Na jego obszarze możemy podziwiać jedno z piękniejszych jezior- Lac Tritriva. Język Na Madagaskarze obowiązują dwa języki urzędowe. Pierwszy z nich to język malgaski, a dru...

czytaj więcej na blogu

Indie w obiektywie Dominika, cz. II

Tym razem prezentujemy Wam drugą część wpisu Dominika Tomczyka, który ukazał się na stronie:https://www.lomography.com/magazine/327679-around-the-world-in-analogue-india Dla wprowadzenia: „Around the world in Analogue” to coś na kształt mini przewodnika po niezwykłych miejscach dookoła całego globu. Na jego łamach Dominik Tomczyk opowiada nam trochę o swojej wyprawie, podczas której odwiedził cztery miasta w Indiach.  W I części zdradził nieco o Delhi i Fatehpur Sikri (Indie w obiektywie Dominika, cz.I), natomiast w tej opowie trochę o Jaipur oraz Udajpur.   „Jestem w Jaipur. 11 kilometrów (6,8 mil) od tego miasta jest Amer. Fort Amer (Amber) pełen jest...

czytaj więcej na blogu

Indie w obiektywie Dominika, cz. I

Mamy przyjemność zaprezentować Wam pierwszą część wpisu Dominika Tomczyka, który ukazał się na stronie:https://www.lomography.com/magazine/327198-around-the-world-in-analogue-india Dominik to już nie tylko nasz klient, ale przyjaciel, który do tej pory zwiedził z nami Azerbejdżan i właśnie Indie. Na łamach Lomography zaprezentował zdjęcia, które zrobił aparatem analogowym Zeiss Ikon Nettar 517/16. Dla wprowadzenia: „Around the world in Analogue” to coś na kształt mini przewodnika po niezwykłych miejscach dookoła całego globu. Na jego łamach Dominik opowiada nam trochę o swojej wyprawie, podczas której odwiedził cztery miasta w Indiach.  ...

czytaj więcej na blogu

Petra – dlaczego zachwyca?

Petra to chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce w Jordanii. Większość turystów, którzy razem z nami udają się do Jordanii, jedzie tam głównie po to by zobaczyć właśnie Petrę. Oczywiście Petra to nie jedyna atrakcja Jordanii, ale niewątpliwie jedna z najbardziej spektakularnych. Osobiście podchodzę dość sceptycznie do miejsc, które opisywane są jako „musisz to zobaczyć”. Od razu widzę te tłumy turystów, którzy też muszą to zobaczyć, przepychanie się, brak opcji na zrobienie choćby jednego zdjęcia bez tłumów. Gdy pierwszy raz odwiedziłam Jordanię Petra znalazła się oczywiście na moje...

czytaj więcej na blogu

Petra – dlaczego zachwyca?

Petra to chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce w Jordanii. Większość turystów, którzy razem z nami udają się do Jordanii, jedzie tam głównie po to by zobaczyć właśnie Petrę. Oczywiście Petra to nie jedyna atrakcja Jordanii, ale niewątpliwie jedna z najbardziej spektakularnych. Osobiście podchodzę dość sceptycznie do miejsc, które opisywane są jako „musisz to zobaczyć”. Od razu widzę te tłumy turystów, którzy też muszą to zobaczyć, przepychanie się, brak opcji na zrobienie choćby jednego zdjęcia bez tłumów. Gdy pierwszy raz odwiedziłam Jordanię Petra znalazła się oczywiście na moje...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.3. Trivandrum

Trivandrum – tak w bardziej przystępnej wersji brzmi nazwa stolicy Kerali, czyli Thiruvananthapuram. Tak, można sobie język połamać Nazwa miasta dosłownie znaczy – siedziba boga Ananthy i właśnie świątynia ku jego czci mieści się w centralnej części miasta. Trivandrum oblewają wody Morza Arabskiego z zachodu, ze wschodu natomiast graniczy ze stanem Tamilnadu. Na północnym-wschodzie mamy jeszcze Ghaty Zachodnie, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Trivandrum to mocny ośrodek polityczny i edukacyjny ale także religijny. To właśnie wokół świątyni Sree Padmanabha Swamy na siedmiu wzgórzach wybudowano miasto. Co roku przybywają tu tłumnie pielgrzymi z ca ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.3. Trivandrum

Trivandrum – tak w bardziej przystępnej wersji brzmi nazwa stolicy Kerali, czyli Thiruvananthapuram. Tak, można sobie język połamać Nazwa miasta dosłownie znaczy – siedziba boga Ananthy i właśnie świątynia ku jego czci mieści się w centralnej części miasta. Trivandrum oblewają wody Morza Arabskiego z zachodu, ze wschodu natomiast graniczy ze stanem Tamilnadu. Na północnym-wschodzie mamy jeszcze Ghaty Zachodnie, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Trivandrum to mocny ośrodek polityczny i edukacyjny ale także religijny. To właśnie wokół świątyni Sree Padmanabha Swamy na siedmiu wzgórzach wybudowano miasto. Co roku przybywają tu tłumnie pielgrzymi z ca ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.3. Trivandrum

Trivandrum – tak w bardziej przystępnej wersji brzmi nazwa stolicy Kerali, czyli Thiruvananthapuram. Tak, można sobie język połamać Nazwa miasta dosłownie znaczy – siedziba boga Ananthy i właśnie świątynia ku jego czci mieści się w centralnej części miasta. Trivandrum oblewają wody Morza Arabskiego z zachodu, ze wschodu natomiast graniczy ze stanem Tamilnadu. Na północnym-wschodzie mamy jeszcze Ghaty Zachodnie, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Trivandrum to mocny ośrodek polityczny i edukacyjny ale także religijny. To właśnie wokół świątyni Sree Padmanabha Swamy na siedmiu wzgórzach wybudowano miasto. Co roku przybywają tu tłumnie pielgrzymi z ca ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.2. Munnar

Munnar leży u zbiegu trzech górskich rzek: Mudrapuzha, Nallathanni i Kundala. Położenie na wysokości 1600 m oraz malownicze krajobrazy sprawiły, że był to kiedyś ulubiony kurort dawnego rządu brytyjskiego. Do tego właśnie tu znajduje się najwyższy szczyt Indii Południowych – Anamudi (2695m.), więc jest to także idealne miejsce na treking. Rośnie tu także wyjątkowy kwiat – Neelakurinji – który oplata okoliczne wzgórza. Kwiat ten kwitnie tylko raz na 12 lat. Park Narodowy Eravikulam to jedna z głównych atrakcji w tym rejonie. Na jego terenie żyje m.in. endemiczny gatunek – Nilgiritar leśny oraz wiele gatunków rzadkich motyli i ptak&oac...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.2. Munnar

Munnar leży u zbiegu trzech górskich rzek: Mudrapuzha, Nallathanni i Kundala. Położenie na wysokości 1600 m oraz malownicze krajobrazy sprawiły, że był to kiedyś ulubiony kurort dawnego rządu brytyjskiego. Do tego właśnie tu znajduje się najwyższy szczyt Indii Południowych – Anamudi (2695m.), więc jest to także idealne miejsce na treking. Rośnie tu także wyjątkowy kwiat – Neelakurinji – który oplata okoliczne wzgórza. Kwiat ten kwitnie tylko raz na 12 lat. Park Narodowy Eravikulam to jedna z głównych atrakcji w tym rejonie. Na jego terenie żyje m.in. endemiczny gatunek – Nilgiritar leśny oraz wiele gatunków rzadkich motyli i ptak&oac...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.1. Koczin

Kerala – stan w południowo – zachodnich Indiach. Niektórzy twierdzą, że to najlepszy rejon aby zacząć poznawać Indie. Klimat – przychylny, ludzie – gościnni, widoki – nieziemskie. I sporo w tym prawdy. Kerala to niesamowicie malowniczy kawałek Indii. Mamy tu Morze Arabskie z zachodu, Ghaty Zachodnie ze wschodu i sieć rzek i lagun, które dodają uroku krajobrazowi. Oprócz tego oczywiście plantacje herbaty. Kerala to też miejsce, gdzie wciąż żywe są zasady Ayurwedy i to właśnie tu warto przyjechać na zabiegi, które przywrócą nam witalność i pomogą w odnowie biologicznej naszego ciała. W tym artykule zaczniemy opowiadać Wam o ...

czytaj więcej na blogu

12starsze