Profil podróżnika: Czajka Podróże

Wszystkich wpisów: 33

Diwali – festiwal światła.

Diwali to hinduistyczne święto światła, którego głównym motywem jest celebrowanie zwycięstwa dobra nad złem. W tym roku Diwali jest obchodzone w czwartek 19 października. Sama nazwa święta oznacza „rząd lamp” i właśnie dlatego na Diwali domy ozdabiane są lampkami. Zgodnie jednak z tradycją całe święto i jego obchody trwa aż 5 dni: Dzień 1 – Dhanteras. W tym dniu zwykle sprząta się dom i robi się zakupy, głównie złota/biżuterii, kupuje się także prezenty dla bliskich. Dzień 2 – Naraka Chaturdasi. Tego dnia domy ozdabia się światłami a na podłodze często układa się tzw. rangoli przy użyciu kolorowych pros...

czytaj więcej na blogu

Oman – dlaczego nie daje o sobie zapomnieć?

Jakby ktoś mi powiedział jeszcze kilka lat temu, że po pierwszej wizycie w Omanie będę za tym krajem regularnie tęsknić, pokiwałabym głową z niedowierzaniem. Bo niby co tam jest takiego szczególnego? Większość kraju to pustynia, a moje serce bije mocniej na widok palm, dżungli, zieleni, oceanu, a nie na widok wielkiej piaskownicy. I teraz mogłabym wymieniać kraje, w których czuje się jak w domu… tylko… no właśnie! To za Omanem tęsknie. Ale może od początku. Do Omanu poleciałam z ciekawości. W sumie lecąc tam po raz pierwszy nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Kraj muzułmański położony w&nbs...

czytaj więcej na blogu

Trinidad – kolonialna perełka Kuby.

Trinidad to jedno z bardziej urokliwych kubańskich miast, leżące w centralnej części wyspy. Zostało założone na początku XVIw. co czyni z niego trzecie najstarsze miasto Kuby. Najważniejsze zabytki miasta skupione są wokół jego centrum, czyli tzw. Plaza Mayor. Zresztą cała kolonialna starówka została wpisana na listę UNESCO. Zdecydowanie warto zajrzeć do dawnego klasztoru Św. Franciszka i wspiąć się na wieżę, skąd doskonale widać całą okolicę. Trinidad najlepiej zwiedzać pieszo i najlepiej bez konkretnego planu. Mamy wtedy pewność, że się zgubimy i zapewne trafimy w jakiś fajny lokalny zakamarek. Wieczorem Trinidad zmienia swoje oblicze. Z&nbs...

czytaj więcej na blogu

Dzieci wszędzie są takie same! (Pakistan)

Podczas naszych licznych podróży, za oknem zmienia się krajobraz, na stołach zmieniają się potrawy, w szklankach – trunki. Jednak w każdym z miejsc, jakie odwiedzamy jedno pozostaje takie samo – ciekawość lokalnych dzieciaków. To zwykle one, nie mogąc opanować swojej ciekawości, podchodzą do nas z uśmiechem. Chętnie pozują do zdjęć, żeby potem śmiać się do rozpuku z efektu. Często są też te bardziej wstydliwe, jednak i u nich ciekawość jest zwykle silniejsza. Podobnie było także w Pakistanie podczas naszej majowej wyprawy w 2017 r. Zobaczcie efekty naszych spotkań z najmłodszymi mieszkańcami tego niesamowitego kraju. ...

czytaj więcej na blogu

Madagaskar – król Julian? czy coś więcej?

Madagaskar – czy większości z Was pierwsze co się kojarzy to słynna bajka o lemurach? Zobaczcie co jeszcze ten wspaniały kraj może Wam zaoferować Odrobina informacji Madagaskar to państwo leżące u wybrzeży Afryki na wyspie Madagaskar. Już jego stolica Antananarywa pełna jest wartych zobaczenia atrakcji. Są to między innnymi Pałac Królowej czy Świątynia Ambohipotsy. Innym (równie ciekawym) miastem Madagaskaru jest Antsirabe, leżące na południe od wspomnianej wcześniej stolicy. Na jego obszarze możemy podziwiać jedno z piękniejszych jezior- Lac Tritriva. Język Na Madagaskarze obowiązują dwa języki urzędowe. Pierwszy z nich to język malgaski, a dru...

czytaj więcej na blogu

Indie w obiektywie Dominika, cz. II

Tym razem prezentujemy Wam drugą część wpisu Dominika Tomczyka, który ukazał się na stronie:https://www.lomography.com/magazine/327679-around-the-world-in-analogue-india Dla wprowadzenia: „Around the world in Analogue” to coś na kształt mini przewodnika po niezwykłych miejscach dookoła całego globu. Na jego łamach Dominik Tomczyk opowiada nam trochę o swojej wyprawie, podczas której odwiedził cztery miasta w Indiach.  W I części zdradził nieco o Delhi i Fatehpur Sikri (Indie w obiektywie Dominika, cz.I), natomiast w tej opowie trochę o Jaipur oraz Udajpur.   „Jestem w Jaipur. 11 kilometrów (6,8 mil) od tego miasta jest Amer. Fort Amer (Amber) pełen jest...

czytaj więcej na blogu

Indie w obiektywie Dominika, cz. I

Mamy przyjemność zaprezentować Wam pierwszą część wpisu Dominika Tomczyka, który ukazał się na stronie:https://www.lomography.com/magazine/327198-around-the-world-in-analogue-india Dominik to już nie tylko nasz klient, ale przyjaciel, który do tej pory zwiedził z nami Azerbejdżan i właśnie Indie. Na łamach Lomography zaprezentował zdjęcia, które zrobił aparatem analogowym Zeiss Ikon Nettar 517/16. Dla wprowadzenia: „Around the world in Analogue” to coś na kształt mini przewodnika po niezwykłych miejscach dookoła całego globu. Na jego łamach Dominik opowiada nam trochę o swojej wyprawie, podczas której odwiedził cztery miasta w Indiach.  ...

czytaj więcej na blogu

Petra – dlaczego zachwyca?

Petra to chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce w Jordanii. Większość turystów, którzy razem z nami udają się do Jordanii, jedzie tam głównie po to by zobaczyć właśnie Petrę. Oczywiście Petra to nie jedyna atrakcja Jordanii, ale niewątpliwie jedna z najbardziej spektakularnych. Osobiście podchodzę dość sceptycznie do miejsc, które opisywane są jako „musisz to zobaczyć”. Od razu widzę te tłumy turystów, którzy też muszą to zobaczyć, przepychanie się, brak opcji na zrobienie choćby jednego zdjęcia bez tłumów. Gdy pierwszy raz odwiedziłam Jordanię Petra znalazła się oczywiście na moje...

czytaj więcej na blogu

Petra – dlaczego zachwyca?

Petra to chyba najbardziej rozpoznawalne miejsce w Jordanii. Większość turystów, którzy razem z nami udają się do Jordanii, jedzie tam głównie po to by zobaczyć właśnie Petrę. Oczywiście Petra to nie jedyna atrakcja Jordanii, ale niewątpliwie jedna z najbardziej spektakularnych. Osobiście podchodzę dość sceptycznie do miejsc, które opisywane są jako „musisz to zobaczyć”. Od razu widzę te tłumy turystów, którzy też muszą to zobaczyć, przepychanie się, brak opcji na zrobienie choćby jednego zdjęcia bez tłumów. Gdy pierwszy raz odwiedziłam Jordanię Petra znalazła się oczywiście na moje...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.3. Trivandrum

Trivandrum – tak w bardziej przystępnej wersji brzmi nazwa stolicy Kerali, czyli Thiruvananthapuram. Tak, można sobie język połamać Nazwa miasta dosłownie znaczy – siedziba boga Ananthy i właśnie świątynia ku jego czci mieści się w centralnej części miasta. Trivandrum oblewają wody Morza Arabskiego z zachodu, ze wschodu natomiast graniczy ze stanem Tamilnadu. Na północnym-wschodzie mamy jeszcze Ghaty Zachodnie, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Trivandrum to mocny ośrodek polityczny i edukacyjny ale także religijny. To właśnie wokół świątyni Sree Padmanabha Swamy na siedmiu wzgórzach wybudowano miasto. Co roku przybywają tu tłumnie pielgrzymi z ca ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.3. Trivandrum

Trivandrum – tak w bardziej przystępnej wersji brzmi nazwa stolicy Kerali, czyli Thiruvananthapuram. Tak, można sobie język połamać Nazwa miasta dosłownie znaczy – siedziba boga Ananthy i właśnie świątynia ku jego czci mieści się w centralnej części miasta. Trivandrum oblewają wody Morza Arabskiego z zachodu, ze wschodu natomiast graniczy ze stanem Tamilnadu. Na północnym-wschodzie mamy jeszcze Ghaty Zachodnie, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Trivandrum to mocny ośrodek polityczny i edukacyjny ale także religijny. To właśnie wokół świątyni Sree Padmanabha Swamy na siedmiu wzgórzach wybudowano miasto. Co roku przybywają tu tłumnie pielgrzymi z ca ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.3. Trivandrum

Trivandrum – tak w bardziej przystępnej wersji brzmi nazwa stolicy Kerali, czyli Thiruvananthapuram. Tak, można sobie język połamać Nazwa miasta dosłownie znaczy – siedziba boga Ananthy i właśnie świątynia ku jego czci mieści się w centralnej części miasta. Trivandrum oblewają wody Morza Arabskiego z zachodu, ze wschodu natomiast graniczy ze stanem Tamilnadu. Na północnym-wschodzie mamy jeszcze Ghaty Zachodnie, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Trivandrum to mocny ośrodek polityczny i edukacyjny ale także religijny. To właśnie wokół świątyni Sree Padmanabha Swamy na siedmiu wzgórzach wybudowano miasto. Co roku przybywają tu tłumnie pielgrzymi z ca ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.2. Munnar

Munnar leży u zbiegu trzech górskich rzek: Mudrapuzha, Nallathanni i Kundala. Położenie na wysokości 1600 m oraz malownicze krajobrazy sprawiły, że był to kiedyś ulubiony kurort dawnego rządu brytyjskiego. Do tego właśnie tu znajduje się najwyższy szczyt Indii Południowych – Anamudi (2695m.), więc jest to także idealne miejsce na treking. Rośnie tu także wyjątkowy kwiat – Neelakurinji – który oplata okoliczne wzgórza. Kwiat ten kwitnie tylko raz na 12 lat. Park Narodowy Eravikulam to jedna z głównych atrakcji w tym rejonie. Na jego terenie żyje m.in. endemiczny gatunek – Nilgiritar leśny oraz wiele gatunków rzadkich motyli i ptak&oac...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.2. Munnar

Munnar leży u zbiegu trzech górskich rzek: Mudrapuzha, Nallathanni i Kundala. Położenie na wysokości 1600 m oraz malownicze krajobrazy sprawiły, że był to kiedyś ulubiony kurort dawnego rządu brytyjskiego. Do tego właśnie tu znajduje się najwyższy szczyt Indii Południowych – Anamudi (2695m.), więc jest to także idealne miejsce na treking. Rośnie tu także wyjątkowy kwiat – Neelakurinji – który oplata okoliczne wzgórza. Kwiat ten kwitnie tylko raz na 12 lat. Park Narodowy Eravikulam to jedna z głównych atrakcji w tym rejonie. Na jego terenie żyje m.in. endemiczny gatunek – Nilgiritar leśny oraz wiele gatunków rzadkich motyli i ptak&oac...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.1. Koczin

Kerala – stan w południowo – zachodnich Indiach. Niektórzy twierdzą, że to najlepszy rejon aby zacząć poznawać Indie. Klimat – przychylny, ludzie – gościnni, widoki – nieziemskie. I sporo w tym prawdy. Kerala to niesamowicie malowniczy kawałek Indii. Mamy tu Morze Arabskie z zachodu, Ghaty Zachodnie ze wschodu i sieć rzek i lagun, które dodają uroku krajobrazowi. Oprócz tego oczywiście plantacje herbaty. Kerala to też miejsce, gdzie wciąż żywe są zasady Ayurwedy i to właśnie tu warto przyjechać na zabiegi, które przywrócą nam witalność i pomogą w odnowie biologicznej naszego ciała. W tym artykule zaczniemy opowiadać Wam o ...

czytaj więcej na blogu

Kerala – dlaczego warto? cz.1. Koczin

Kerala – stan w południowo – zachodnich Indiach. Niektórzy twierdzą, że to najlepszy rejon aby zacząć poznawać Indie. Klimat – przychylny, ludzie – gościnni, widoki – nieziemskie. I sporo w tym prawdy. Kerala to niesamowicie malowniczy kawałek Indii. Mamy tu Morze Arabskie z zachodu, Ghaty Zachodnie ze wschodu i sieć rzek i lagun, które dodają uroku krajobrazowi. Oprócz tego oczywiście plantacje herbaty. Kerala to też miejsce, gdzie wciąż żywe są zasady Ayurwedy i to właśnie tu warto przyjechać na zabiegi, które przywrócą nam witalność i pomogą w odnowie biologicznej naszego ciała. W tym artykule zaczniemy opowiadać Wam o ...

czytaj więcej na blogu

Wadi Rum, czyli pustynia która nie daje o sobie zapomnieć.

Ten, kto myśli o podróży do Jordanii na pewno oprócz słynnej Petry ma na swojej liście także pustynię Wadi Rum. Nic dziwnego gdyż jest to miejsce szczególne, malownicze, wyjątkowe i pozostające w pamięci na zawsze. Skąd nazwa?Wadi znaczy dolina. A ta konkretna jest jedną z najwspanialszych a do tego przez tysiące lat służyła jako droga dla koczowników i kupców podróżujących na Półwysep Arabski.Ramm (zapisywane także jako Rum) najpewniej pochodzi od starosemickiego słowa iramm, które oznacza wysoki lub wzniesienie. Miało by to sens, zważywszy na ukształtowanie terenu i wystające z piasku skalne formacje. Dlaczego wart...

czytaj więcej na blogu

Wadi Rum, czyli pustynia która nie daje o sobie zapomnieć.

Ten, kto myśli o podróży do Jordanii na pewno oprócz słynnej Petry ma na swojej liście także pustynię Wadi Rum. Nic dziwnego gdyż jest to miejsce szczególne, malownicze, wyjątkowe i pozostające w pamięci na zawsze. Skąd nazwa?Wadi znaczy dolina. A ta konkretna jest jedną z najwspanialszych a do tego przez tysiące lat służyła jako droga dla koczowników i kupców podróżujących na Półwysep Arabski.Ramm (zapisywane także jako Rum) najpewniej pochodzi od starosemickiego słowa iramm, które oznacza wysoki lub wzniesienie. Miało by to sens, zważywszy na ukształtowanie terenu i wystające z piasku skalne formacje. Dlaczego wart...

czytaj więcej na blogu

Haft Sin – irańska tradycja

Nouruz – Nowy Dzień, święto wiosny, odrodzenia, natury, obchodzony tradycyjnie 21 marca. Obchody Nouruz zwykle jednak trwają około tygodnia i w zależności od kraju różnią się nieznacznie tradycjami. Dziś Nouruz obchodzony jest głównie w Iranie, Afganistanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie, Turkmenistanie, Tadżykistanie, Azerbejdżanie, Sudanie, Indiach, Pakistanie, Nepalu, w części krajów Bliskiego Wschodu, Chin czy Ameryki Północnej. My dziś chcemy się zająć jedną z tradycji kultywowaną głównie w Iranie, a mianowicie opowiemy Wam o HAFT SIN. Haft Sin to niejako specjalne nakrycie stołu, gdzie każdy element ma znaczenie symboliczne. Irańczycy w dawnych czasach...

czytaj więcej na blogu

Haft Sin – irańska tradycja

Nouruz – Nowy Dzień, święto wiosny, odrodzenia, natury, obchodzony tradycyjnie 21 marca. Obchody Nouruz zwykle jednak trwają około tygodnia i w zależności od kraju różnią się nieznacznie tradycjami. Dziś Nouruz obchodzony jest głównie w Iranie, Afganistanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie, Turkmenistanie, Tadżykistanie, Azerbejdżanie, Sudanie, Indiach, Pakistanie, Nepalu, w części krajów Bliskiego Wschodu, Chin czy Ameryki Północnej. My dziś chcemy się zająć jedną z tradycji kultywowaną głównie w Iranie, a mianowicie opowiemy Wam o HAFT SIN. Haft Sin to niejako specjalne nakrycie stołu, gdzie każdy element ma znaczenie symboliczne. Irańczycy w dawnych czasach...

czytaj więcej na blogu

Holi – indyjskie święto wiosny, radości, przebaczenia

Holi, w Europie znane także jako Indyjskie Święto Kolorów, symbolizuje otrząśnięcie się po zimie i zwrócenie się w kierunku wiosny. Święto Kolorów najhuczniej obchodzone jest w Indiach i Nepalu, ale także tam gdzie liczna jest społeczność hinduska. Kiedy? Festiwal Holi obchodzony jest w marcu podczas pełni księżyca. W tym roku dzień ten przypadł 13 marca. Skąd nazwa? Jedna z legend o genezie festiwalu wspomina złego króla Hiranyakashipu, który nakazał swym poddanym aby ci zamiast do hinduskich bogów modlili się tylko do niego. Nikt go jednak nie słuchał, włączając w to jego syna Prahlada. Rozgniewany ojciec postanowił ukarać ...

czytaj więcej na blogu

Holi – indyjskie święto wiosny, radości, przebaczenia

Holi, w Europie znane także jako Indyjskie Święto Kolorów, symbolizuje otrząśnięcie się po zimie i zwrócenie się w kierunku wiosny. Święto Kolorów najhuczniej obchodzone jest w Indiach i Nepalu, ale także tam gdzie liczna jest społeczność hinduska. Kiedy? Festiwal Holi obchodzony jest w marcu podczas pełni księżyca. W tym roku dzień ten przypadł 13 marca. Skąd nazwa? Jedna z legend o genezie festiwalu wspomina złego króla Hiranyakashipu, który nakazał swym poddanym aby ci zamiast do hinduskich bogów modlili się tylko do niego. Nikt go jednak nie słuchał, włączając w to jego syna Prahlada. Rozgniewany ojciec postanowił ukarać ...

czytaj więcej na blogu

Gruzja – tak było w sierpniu 2016

Do Gruzji jeździmy już od dobrych kilku lat i nadal ta część świata się nam nie znudziła. Gruzja na niewielkiej powierzchni ma wszystko: ciepłe morze, monumentalne góry, skalne miasta, parki narodowe, zabytki z początku ery. Wystarczy dodać do tego niesamowicie gościnnych Gruzinów, ich przepyszną kuchnię i aromatyczne wino aby wyszedł nam idealny kierunek na wakacje. W dzisiejszym wpisie chcemy wrócić wspomnieniami do naszej wyprawy z sierpnia 2016, kiedy to oprócz zwiedzania oddawaliśmy się fotograficznej pasji. Każdy, pełen emocji dzień kończyliśmy oczywiście w gruzińskim stylu, czyli przy suto zastawionym stole i z kielichem w dłoni. Zapraszamy do&nbs...

czytaj więcej na blogu

Gruzja – tak było w sierpniu 2016

Do Gruzji jeździmy już od dobrych kilku lat i nadal ta część świata się nam nie znudziła. Gruzja na niewielkiej powierzchni ma wszystko: ciepłe morze, monumentalne góry, skalne miasta, parki narodowe, zabytki z początku ery. Wystarczy dodać do tego niesamowicie gościnnych Gruzinów, ich przepyszną kuchnię i aromatyczne wino aby wyszedł nam idealny kierunek na wakacje. W dzisiejszym wpisie chcemy wrócić wspomnieniami do naszej wyprawy z sierpnia 2016, kiedy to oprócz zwiedzania oddawaliśmy się fotograficznej pasji. Każdy, pełen emocji dzień kończyliśmy oczywiście w gruzińskim stylu, czyli przy suto zastawionym stole i z kielichem w dłoni. Zapraszamy do&nbs...

czytaj więcej na blogu

12starsze